Znaleźliśmy ślady żerowania dzików i bobrów. Z całkiem nowej perspektywy podziwialiśmy panoramę Januszkowic. Na stacji kolejowej Raszowa  wypiliśmy ciepłą herbatę  i z nowymi siłami mogliśmy iść do krzyża upamiętniającego śmierć księdza Karola Bujary.  Potem powrót do ciepłych domów, gzie nie trzeba myśleć o zadaniu domowym, bo przecież są ferie. Hura!